Słowem wstępu...

Z zamiarem założenia własnego bloga nosiłam się dość długo. Gotowanie, pieczenie i spędzanie czasu w kuchni relaksowało mnie od zawsze. Pamiętam swoją pierwszą książkę kulinarną, którą dostałam w prezencie od mamy – „Gotuj z Kubusiem Puchatkiem”. Do dziś pamiętam swój pierwszy sernik na biszkoptach nasączonych sokiem pomarańczowym i przełożonych serkiem homogenizowanym o smaku waniliowym. Od tamtego czasu minęło już kilkanaście lat, a zapał do pitraszenia nie minął ani trochę. Z radością wyczekuję Świąt, kiedy to mogę cały dzień mieszać chochelkami i próbować surowego ciasta zanim wsunę blaszkę do piecyka… 


I tak nastał rok 2013, a z nim postanowienie żeby założyć w końcu bloga o tematyce kulinarnej. Mam nadzieję, że jakieś przyjazne dusze pojawią się u mnie prędzej, czy później i będą chciały korzystać ze smakowitych zapisków. Będę piec, gotować, dusić i czasem smażyć wg różnych kuchni świata. Będę mieszać ze sobą smakowite i kolorowe mikstury do picia – również te dla dorosłych ;) Będę zamykać smaki w słoiczkach i buteleczkach. Będę też opisywać ulubione produkty ze sklepowych półek, które skradły me serce.

4 komentarze:

  1. A będzie coś o kremie z Rossmana Urea? Bo jest pyszny ;) Będziemy obserwować Twoje poczynania, a Wujek może czasami wystąpić gościnnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. O kremie z Rossmana nie będzie, ale będzie o innych jadalnych kremach;) witam serdecznie mojego pierwszego czytelnika:) Pomysł z występami gościnnymi bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje pomyslu na bloga. Nareszcie bedzie mozna dowiedziec sie, jak powstaja te cuda, ktorych zdjecia ogladalam na fb. Pozdrawiam i czekam na nastepne przepisy, Asia Chodorska (barbos:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Asiu:) Przepisy będą pojawiać się systematycznie, więc zapraszam do zaglądania... i oczywiście próbowania ich w swojej kuchni.

    OdpowiedzUsuń